Grupa Oto:     Bolesławiec Brzeg Dzierzoniów Głogów Góra Śl. Jawor Jelenia Góra Kamienna Góra Kłodzko Legnica Lubań Lubin Lwówek Milicz Nowogrodziec Nysa Oława Oleśnica Paczków Polkowice
Środa Śl. Strzelin Świdnica Trzebnica Wałbrzych WielkaWyspa Wołów Wrocław Powiat Wrocławski Ząbkowice Śl. Zgorzelec Ziębice Złotoryja Nieruchomości Ogłoszenia Dobre Miejsca Dolny Śląsk

Piłkarze Ślęzy Wrocław sięgnęli po Wojewódzki Puchar Polski

     autor:
Share on Facebook   Share on Google+   Tweet about this on Twitter   Share on LinkedIn  
W rozegranym w Lubinie finałowym meczu rozgrywek Wojewódzkiego Pucharu Polski, Ślęza Wrocław wygrała z miejscowym Zagłębiem II 3:1, tym samym po raz drugi sięgając po to trofeum.
Piłkarze Ślęzy Wrocław sięgnęli po Wojewódzki Puchar Polski

Piłkarze Ślęzy Wrocław sięgnęli po Wojewódzki Puchar Polski
kliknij na zdjęcie, aby powiększyć.Piłkarze Ślęzy Wrocław sięgnęli po Wojewódzki Puchar Polski
kliknij na zdjęcie, aby powiększyć.Piłkarze Ślęzy Wrocław sięgnęli po Wojewódzki Puchar Polski
kliknij na zdjęcie, aby powiększyć.

Gdy przed pięcioma laty Pierwszy Klub Sportowy we Wrocławiu świętował jubileusz 70-lecia, piłkarze uczcili go zdobyciem dwóch pucharów, okręgowego i wojewódzkiego. W tym roku, gdy świętujemy 75-lecie Ślęzy, sukces ten został powtórzony. Przed dwoma tygodniami 1KS wygrywając z rezerwami Śląska sięgnął po trofeum okręgowe, a dziś na pięknym lubińskim stadionie, triumfował w bardziej prestiżowych, wojewódzkich rozgrywkach.

Po świdnickim półfinale mieliśmy powody do radości, ale też do zmartwień. W meczu z Polonią żółte kartki eliminujące z udziału w wielkim finale ujrzeli jakże ważni dla zespołu piłkarze – Robert Pisarczuk i Maciej Tomaszewski. Na domiar złego, na wtorkowym treningu kontuzji doznał kolejny z środkowych pomocników – Filip Olejniczak. Mocno też byliśmy przerażeni w środę, gdy podczas zajęć długo z bólu zwijał się Mateusz Stempin. W jego przypadku na szczęście skończyło się tylko na strachu. Jadąc do Lubina byliśmy pełni obaw, jak poradzi sobie mocno osłabiona drużyna. Dość powiedzieć, że miejsce na ławce rezerwowych zajęli dziś m.in. juniorzy – Leonard Cygan i Wiktor Flarski, którzy nawet nie trenują z pierwszym zespołem.

Tak jak się spodziewaliśmy, w zespole gospodarzy wystąpili głównie młodzieżowcy. Najstarszym zawodnikiem rezerw Zagłębia był urodzony w roku 1998 bramkarz. Pozostali piłkarze z pierwszej jedenastki urodzili się w latach 2000-2002. Spodziewaliśmy się jednak, że ci chłopcy potrafią grać w piłkę i to całkiem nieźle, jak na świetnie prosperującą Akademię przystało. To też potwierdziło się dziś na murawie. Rezerwy Zagłębia to naprawdę fajna drużyna i prorokujemy, że usłyszymy jeszcze wiele dobrego o kilku z tych piłkarzy, którzy dziś zagrali. W sobotnie popołudnie ta młodzież musiała jednak uznać wyższość bardziej doświadczonych i ogranych w dorosłym futbolu wrocławian. To właśnie to doświadczenie zadecydowało głównie o końcowym zwycięstwie żółto-czerwonych, którzy po raz kolejny zagrali bardzo mądrze i, co najważniejsze, skutecznie.

Spotkanie dla Ślęzy zaczęło się fantastycznie. Gdy dobiegała końca jego 1. minuta, Szymon Lewkot znakomicie zagrał do Stempina. Ten wpadł w pole karne i oddał strzał., po którym Dominik Kalinowski odbił piłkę przed siebie, a skuteczną dobitką popisał się Guilherme. W kolejnych minutach wrocławianie grali bardzo uważnie i nie pozwalali rozwinąć skrzydeł miejscowym. Ci próbowali szukać swego szczęścia uderzeniami z dystansu, ale zarówno Mateusz Kizyma jak i grający w młodzieżowych reprezentacjach Polski – Daniel Dudziński, posyłali futbolówkę nad poprzeczką. Najgroźniej pod bramką Ślęzy zadziało się w 19 min. gdy z dobrym strzałem Kacpra Laskowskiego, znakomicie poradził sobie Piotr Zabielski. Im bliżej przerwy, tym bardziej kontrolę wydarzeń na boisku przejmowali goście. W 36 min. niezłej okazji na gola nie zdołał zamienić Stempin, którego strzał obronił Kalinowski.

Pierwszy kwadrans po wznowieniu gry był najlepszym okresem gry lubinian. W 49 min. zdobyli oni gola, jednak sędzia asystent zasygnalizował w tej sytuacji pozycję spaloną. W 53 min. groźnie strzelał Laskowski, a w 54 min. Bartłomiej Kłudka trafił w poprzeczkę. Z biegiem czasu impet miejscowych osłabł, do czego też przyczynili się żółto-czerwoni, którzy po prostu znów zaczęli grać swoje. Mimo to z niepokojem spoglądaliśmy co chwilę na zegar, mając przy tym wrażenie, że czas jakby stanął w miejscu. Im bliżej końca meczu, tym na murawie robiło się coraz więcej miejsca, co wynikało też z wysiłku jakiego w to stracie włożyli piłkarze. Wynik jednak nie ulegał zmianie.

W 77 min. mogło się to zmienić, gdyby będący w dobrej pozycji Stempin oddał celny strzał. W 83 min. mieliśmy jednak już powody do zadowolenia, bowiem po akcji rozpoczętej przez Jakuba Gila, piłkę do siatki posłał Kornel Traczyk. Minęły kolejne 2 minuty i kibice Ślęzy mieli już powody do euforii. Przepięknym uderzeniem znów popisał się Traczyk, któremu przy tej bramce asystował Piotr Kotyla. Gospodarze zdołali odpowiedzieć honorowym trafieniem Dominika Więcka, ale to było wszystko na co ich było dziś stać.

Co się działo po meczu, łatwo się chyba domyślić. W naszym obozie zapanowała szalona radość. Radość uzasadniona, bo naprawdę mamy się z czego cieszyć. Powinniśmy też być dumni z chłopaków grających w żółto-czerwonych barwach. W krótkim okresie musieli oni zagrać cztery ciężkie mecze i w każdym z nich zasłużenie zwyciężyli, pokazując, że na zdobyte trofeum jak najbardziej zasłużyli.

Potem była dekoracja. Były medale, był czek na 40 000 zł i był wzniesiony do góry puchar i znów była ogromna radość. Te nagrody to jeszcze nie wszystko, bo kolejną jest awans do centralnych rozgrywek Pucharu Polski i możliwość goszczenia na Kłokoczycach renomowanego rywala. O tym z kim się będzie mierzyć Ślęza, zadecyduje jednak los.

ZAGŁĘBIE II LUBIN – ŚLĘZA WROCŁAW 1:3 (0:1)

0:1 Guilherme 1′

0:2 Traczyk 83′

0:3 Traczyk 85′

1:3 Więcek 90′

Zagłębie II – Kalinowski, Borkowski (86’Mach), Rogalski, Lepczyński, Hanc, Kizyma, Kłudka (80’Siga), Dudziński, Czuban (73’Kusztal), Więcek, Laskowski (59’Zynek)

Ślęza – Zabielski, Bohdanowicz, Muszyński, Lewkot, Bialik, Niewiadomski, Stempin, Dyr, Traczyk (90’Szewczyk), Guilherme (68’Kotyla), Stępień (46’Gil)

Sędziowali – Waldemar Socha oraz Marcin Domina i Andrzej Socha (WS Jelenia Góra)

Żółte kartki – Borkowski, Rogalski, Więcek – Bialik, Niewiadomski

Widzów – 300

Po meczu powiedzieli:

Adam Buczek (trener Zagłębia II): Przegraliśmy 1:3 i nie ma co dyskutować. Gratulacje dla Ślęzy za zdobycie Pucharu. Patrząc na grę tych młodych chłopaków nie mamy się czego wstydzić. Jak najbardziej chcieliśmy to spotkanie wygrać. O naszej porażce zaważyły bardzo drobne rzeczy, takie jak szybko stracona bramka, następnie nasz błąd na 0:2 i potem już było ciężko. W pierwszej połowie Ślęza była skuteczniejsza od nas. Miała jedną sytuację, którą wykorzystała. My mieliśmy jedną, której nie strzeliliśmy, ale taka jest piłka. Jeszcze raz gratuluję Ślęzie!

Grzegorz Kowalski (trener Ślęzy Wrocław): To był mecz, który dobrze się ułożył dla nas już od pierwszej minuty. Później młody zespół z Lubina przejął inicjatywę. Ten wynik sprawił, że mogliśmy się spokojnie cofnąć i grać w defensywie. Ostatnie mecze, które nas sporo kosztowały, przez kartki i kontuzje wytrąciły nam z rąk pewne atuty. Więc chwała tym, którzy dzisiaj zagrali, bo stanęli na wysokości zadania. Pracowali bardzo mocno i konsekwentnie. W zeszłym roku większość z tych chłopców wygrała Regions Cup, dziś wznieśli w górę Puchar Wojewódzki. Zapowiada się fajna przygoda i fajnie by było jakby weszło nam to w nawyk.


Michał Rygiel/fot: Wojciech Fryta



o © 2007 - 2020 Otomedia sp. z o.o.
Redakcja  |   Reklama  |   Otomedia.pl
Dzisiaj
Sobota 15 sierpnia 2020
Imieniny
Marii, Napoleona, Stelli

tel. 660 725 808
tel. 512 745 851
reklama@otomedia.pl
Ogłoszenia nieruchomości