Grupa Oto:     Bolesławiec Brzeg Dzierzoniów Głogów Góra Śl. Jawor Jelenia Góra Kamienna Góra Kłodzko Legnica Lubań Lubin Lwówek Milicz Nowogrodziec Nysa Oława Oleśnica Paczków Polkowice
Środa Śl. Strzelin Świdnica Trzebnica Wałbrzych WielkaWyspa Wołów Wrocław Powiat Wrocławski Ząbkowice Śl. Zgorzelec Ziębice Złotoryja Nieruchomości Ogłoszenia Dobre Miejsca Dolny Śląsk

Bolesławiec
Olimpijka z Kliczkowa

     autor:
Share on Facebook   Share on Google+   Tweet about this on Twitter   Share on LinkedIn  
Pandemia groźnego wirusa spowodowała, że XXXII Letnie Igrzyska Olimpijskie 2020 będą przeprowadzone w roku 2021 w Tokio. Stolica Japonii już drugi raz ma okazję gościć najwybitniejszych sportowców świata, bowiem olimpiada odbyła się tam także w roku 1964. Ta impreza zawsze przyciągała uwagę milionów widzów na wszystkich kontynentach, stanowiąc arenę pokojowej rywalizacji życzliwych sobie ludzi, będącej zaprzeczeniem militarnych batalii i przemocy.
Olimpijka  z Kliczkowa

Olimpijka  z Kliczkowa
kliknij na zdjęcie, aby powiększyć.Olimpijka  z Kliczkowa
kliknij na zdjęcie, aby powiększyć.Olimpijka  z Kliczkowa
kliknij na zdjęcie, aby powiększyć.

Już starożytne zawody ówczesnych sportowców – pierwsze udokumentowane miały miejsce w 776 roku przed narodzeniem Chrystusa w greckiej Olimpii - gasiły na dwumiesięczny okres tak zwanego „bożego pokoju” wojenne konflikty, a zawodnicy przez pięć dni ścierali się w szlachetnej rywalizacji po uprzednim złożeniu przysięgi pod figurą Zeusa. Zawierała ona uroczyste zapewnienie, że zmagania na stadionie będą uczciwe, tak, by zwycięzcą w każdej konkurencji był naprawdę najlepszy. Wszelkie oszustwa po ujawnieniu przynosiły wielką hańbę ich autorowi - ponadto groziły mu surowe kary.

Szczególnym szacunkiem otaczano zwycięzców zapasów i biegów, a bodaj najstarszą dyscypliną igrzysk starożytnych był krótki sprint na dystansie jednego stadionu. Powracający do swych domów olimpijscy tryumfatorzy stawali się prawdziwymi bohaterami. Mity na temat wielkiej szlachetności tamtych imprez bledną jednak wobec faktu, że ich zmagania obserwować mogli tylko wolni mężczyźni. Kobiecie, którą ciekawość potajemnie sprowadziłaby na trybuny, groziła nawet kara śmierci.

Po wielowiekowej przerwie w organizacji igrzysk olimpijskich powrót do odnowienia tej idei w roku 1888 zaproponował Pascal Grousset. Jego myśl gorąco poparł baron Pierre de Coubertin, uznawany następnie powszechnie za twórcę nowożytnych olimpiad. Ich formalne przywrócenie nastąpiło 23 czerwca 1894 roku, a już dwa lata później w Atenach, w dniach od 6 do 15 kwietnia, rywalizowali z sobą nowożytni olimpijczycy. Jedna z najpiękniejszych tradycji, związanych z tymi zawodami – sztafeta z ogniem, zapalanym w Grecji na Olimpie za pomocą promieni słonecznych, skupionych odpowiednia soczewką, trwa od 1928 roku. Olimpijczycy, i to zazwyczaj bez względu na osiągnięte na igrzyskach wyniki, są powszechnie podziwiani i szanowani.

Warto więc ponownie przypomnieć, że leżący nad Kwisą Kliczków także miał niegdyś swoją olimpijkę. Jej postać z czasów pobytu w tej wsi widnieje na starych fotografiach, wykonanych przed drugą wojną światową. Są to zdjęcia członków najbliższej rodziny księcia Friedricha zu Solms-Baruth – niegdyś właściciela kliczkowskiego zamku i uczestnika antynazistowskiego spisku, zawiązanego w posiadłościach hrabiego von Moltke w Krzyżowej.

Na fotografii, prezentującej grupę osób, jako pierwsza od prawej strony siedzi ubrana w białą sukienkę kilkunastoletnia dziewczynka. To urodzona 5 kwietnia 1920 roku hrabianka Fedora Hedwig Luise Victoria Alexandra Marie zu Solms, zwana krótko Feo - córka księcia. Jest tam także on sam i inne, najbliższe mu osoby. Zachowało się także znacznie późniejsze zdjęcie, na którym uwieczniono tą samą osobę już jako dojrzałą panienkę.

„Feo” od najmłodszych lat interesowała się sportem, pasjonowała ją zwłaszcza lekka atletyka. Uczestniczyła w licznych w turniejach i zawodach. Na mistrzostwach Europy w 1938 roku pokonała w Wiedniu poprzeczkę, zawieszoną na wysokości stu sześćdziesięciu czterech centymetrów - i zdobyła brązowy medal, osiągając przy okazji swój życiowy rekord. Co ciekawe, na tych zawodach miał miejsce skandal z rzekomą zwyciężczynią tegoż konkursu skoku wzwyż, Niemką Dorą Ratjen, w istocie będącą mężczyzną.

„Feo” brała potem udział w kolejnych spartakiadach i mitingach, zwykle kończąc je w pierwszej trójce najlepszych zawodniczek. Jako mężatka, wtedy już Feodora Schenk, reprezentowała Austrię w skoku wzwyż na olimpiadzie w Helsinkach w 1952 roku, osiągając bardzo wysokie szóste miejsce. Miała zresztą nadal doskonałe warunki fizyczne – mierzyła 176 cm wzrostu i ważyła 62 kilogramy. Jej inne, najważniejsze osiągnięcia sportowe to mistrzostwo Niemiec w skoku wzwyż w 1939 roku, po wojnie zaś została w tej konkurencji mistrzynią Austrii w latach 1948, 1951 i 1952.

Po 1945 roku nigdy już nie odwiedziła Kliczkowa, miejsca swojego dzieciństwa i młodości. Zmarła 23 marca 2006 roku w Wiedniu.


Zdzisław Abramowicz



otowolow.pl © 2007 - 2021 Otomedia sp. z o.o.
Redakcja  |   Reklama  |   Otomedia.pl